Najtańsze AC

Najtańsze AC

Hejo ;-) Jak kupowaliście OC/AC? Szliście do konkretnej ubezpieczalni, czy wcześniej zrobiliście obchód po mieście po kilku firmach, czy jakoś internetowo to załatwialiście? Ja mam trochę dystans do załatwiania takich spraw online, ale jeśli miałoby być taniej....Sama nie wiem.

Miki789

Posty: 8

 
Nie ma lekko, jak się chce jeździć swoim samochodem zamiast pociagiem to trzeba się liczyć z kosztami. I tak te wszystkie polisy łącznie taniej wychodzą niż tankowanie, naprawy, serwisy ,wymiana opon i inne koszty.

Yuri20

Posty: 6

 
Nie mam jakiejś konkretnej wypróbowanej porównywarki choć parę razy planowałem właśnie w taki sposób poszukać, ale jakoś do tych intenretowych wynalazków to nie mam do końca przekonania.

marcinmg

Posty: 8

 
Zawsze lepiej rzucić okiem na kilka ofert niż podpisywać umowę w pierwszej z brzegu. Pomocne są porównywarki online, w niektórych to nie trzeba nigdzie chodzić, można wszystko zdalnie załatwić. Mi się udało zaoszczędzić na OC znalezionym przez Rankomat – rankomat.pl. Polecam, szybko działają, weryfikują kilkadziesiąt różnych ofert.

Black_Riot

Posty: 12

 
JA to mam swoje zdanie o ubezpieczycielach i nie jest ono szczególnie pochlebne. Wszystko jest cacy dopóki chcą klienta do siebie przyciągnąć, wtedy obiecują złote góry, ale jak już złapią kogoś to już potem różnie z tą obsługą bywa.

Acclaim

Posty: 12

 
Ja to jestem chyba starej daty ale wolę pójść normalnie do punktu obslugi klienta i załatwiać polisę stacjonarnie, osobiście. Podobnie mam zresztą z zakupami, bardzo rzadko coś zamawiam sobie online.

Boss

Posty: 31

 
W sumie ja ze swoich aktualnych składek jestem happy chociaż z drugiej strony jakby mi ktoś wyliczył coś mniej to bym nie narzekał na pewno.

Lopez58

Posty: 7

 
Najlepiej to sobie zawsze jednak chociaż te kilka ofert porownać. Z mojego doświadczenia wynika że najwięcej za OC płacą te osoby które wybierają ubezpieczenie na chybił trafił, bo im się reklama spodobała w telewizji itd.

Kuniarz

Posty: 10

 
Na początku jak sobie kupiłem pierwszy samochód to ubezpieczenie wziąłem na ojca, taniej to wyszło choć z drugiej strony taka opcja ma też swoje gorsze strony, jakby nie było, wystarczyłaby jakakolwiek kolizja i ojciec by o wszystkim wiedział.

Kuniarz

Posty: 5

 
Z biegiem lat i wyjeżdżonych kilometrów składki spadają. No chyba że ktoś jakiegoś dzwona zaliczy to wtedy faktycznie można zapomnieć o małym ubezpieczeniu. Także ja to zawsze na drodze wychodzę z założenia, że śpiesz się powoli to najlepsza dewiza.

matek562

Posty: 14